Białoruś - informacje praktyczne

Centrum Mińska
Nie bójcie się jechać na Białoruś. To nie jest czarna plama na mapie Europy - to fascynujący z najbardziej gościnnymi ludźmi pod słońcem kraj. Jeśli zaintrygowało Was Wilno i litewskie krajobrazy oraz znudziły się już weekendowe wyjazdy do Lwowa, najwyższa pora zmienić miejsce destynacji kolejnego wyjazdu na Białoruś!

Wizy
To jest najważniejsze. Istnieją wizy turystyczne, ale jeśli kogoś cieszy mieszkanie w drogim hotelu, to proszę bardzo. Osobiście skorzystałem z wizy prywatnej. Jeśli macie przyjaciół na Białorusi, to może to być okazja do odwiedzenia ich. A jak nie, to istnieje przecież couchsurfing:-) Niesamowitym doświadczeniem jest poznać Białorusinów, którzy każdego przyjezdnego traktują jak króla. W końcu turystycznie Białoruś odwiedziło w 2014 roku zaledwie 170 tysięcy ludzi. Dla porównania w zeszłym roku do Polski przyjechało 14 milionów turystów. Wizę można wyrobić w Konsulatach w Warszawie, Gdańsku, Białej Podlaskiej lub w biurach wizowych, np. w Krakowie. Formalności wizowe na Białoruś są bardzo podobne jak do Rosji. Więc skoro taniej i bliżej, a równie pięknie, to czemu nie tam?
Co potrzeba?
- paszport
- 1 zdjęcie (nie starsze niż pół roku, na wprost, na jasnym tle, twarz zajmuje 80% powierzchni zdjęcia)
- zaproszenie od osoby z Białorusi,
- wypełniony i podpisany wniosek (papierologii nigdy dość, ale po co wiedzieć konsulowi co ja studiuję?)
- kopia trzech stron z paszportu osoby zapraszającej: 1) ze zdjęciem, 2) z danymi łaciną i cyrylicą 3) z pieczątką z adresem.
Na wizę czeka się 5 dni roboczych. Generalnie cała trudność w uzyskaniu wizy to dopełnienie wszystkich dokumentacji i uczynienie tego z największą pieczołowitością. Koszt wizy to 25 euro + cena obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego (+ prowizja biura wizowego, które jednak zadba, żeby wniosek był wypełniony dokładnie tym rozmiarem czcionki, jaki życzy sobie konsul...).

Dojazd
Interesuje Cię Grodno i okolice? Najszybciej i najtaniej pociągiem z Białegostoku. A może jednak Mińsk i centralna Białoruś to jest Twój cel? Wtedy proponuję wsiąść w autobus o 13.00 z Warszawy Zachodniej. Jest to białoruska linia autokarowa i pasażerami są najczęściej Białorusini, więc odpowiednia atmosfera wyprawy zapewniona od pierwszych minut. Zdecydowanie odradzam wjazd własnym samochodem, ponieważ do tego trzeba specjalnych pozwoleń. Dodatkowe wnioski, opłaty na autostradach oraz poczucie bycia wyjątkowych (czytaj: nieustanne kontrole milicji drogowej) nie jest tego warte. Transport publiczny na Białorusi działa bardzo dobrze, jak nie lepiej niż w Polsce. Natomiast transport miejski funkcjonuje jeszcze bardziej bez zarzutu. Po większych miastach jeżdżą bardzo często autobusy i trolejbusy (tramwaje i metro jeszcze w Mińsku) za skandalicznie niskie ceny!

Nocleg
Hotele i hostele, których za wiele możecie nie znaleźć jednak dla tych z grubszym porfelem. Chociaż fama na mieście mówi, że są hostele w Mińsku na kieszeń polską! Jeśli jednak fama jest tylko famą i nie musicie sypiać w "szeratonach", to polecam skorzystać z tej słowiańskiej gościnności Białorusinów:-)

Ceny
Tak jak u nas lub trochę drożej. Produkty spożywcze typu chleb, woda, sok są w przystępnych cenach. Obowiązkowym punktem musi być wizyta w dziale słodyczy, ponieważ to istny raj dla smakoszy. U nas to najwyżej kilka sklepowych półek, na Białorusi trzy alejki. Walutą jest rubel białoruski (1 zł to około 4 700 rubli - stan na 18.09.2015). Warto pojechać na Białoruś z dolarami lub euro i dopiero na miejscu wymienić w kantorze. Po prostu lepszy przelicznik. A więc:
woda Minskaja4 - 6 800 BYR
Chleb - 8 000 BYR
Białoruskie słodycze firmy "Kommunarka" - 7 500 BYR / 200g
Zefir (najsłodsza, lekko gumowata beza świata!) - 7 200 BYR / 250g
Szynka gotowana - 60 000 BYR / kg
Ser żółty - 65 000 BYR / kg

Co jeść?
Wszystko. Wszystko jest pyszne! Gołąbki ze śmietaną. Kotlety z kurczaka w cieście. Karp zasmażany w panierce (a pływający dzień wcześniej w wannie). Blinciki z kurczakiem, czernicami, twarogiem, a nawet maczane w kresowym specjale (w maczance, czyli słonym budyniu z cebulą!). Sałatka śledziowa. Wędzone plastry schabiku. Ruski szampan. Ze słodyczy: Zefir, Hryliaż i inne bielaruskije kanfiety. A to dopiero początek litanii...;-)

Komentarze

  1. Co do wizy turystycznej, można odwołać później rezerwację, nikt tego raczej nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kombinowany sposób jest na wszystko:-D

      Usuń

Prześlij komentarz