4 geologiczne ciekawostki Pienin


Spójrzmy na mapę Karpat. Mamy Beskidy, mamy Tatry i gdzieś pomiędzy nimi wciśnięte Pieniny, a w sensie geologicznym Pieniński Pas Skałkowy, który głęboko pod ziemią ciągnie się jeszcze dalej na wschód i zachód (aniżeli tylko od Spiszu do Białej Wody) na długości ponad 600 kilometrów. I po co ten "sens geologiczny" w tym wszystkim? Dlatego, że zabieram Was w tym tekście i relacji fotograficznej przez cztery znane mniej lub bardziej miejsca w górach Pieninach, które na każdym miłośniku przyrody nieożywionej zrobią wrażenie. Młotki w dłoń i jedziemy! 

Krótki (i oby nie za nudny) wstęp

Dobra. Z tymi młotkami to był żart, ponieważ hobbystycznie na terenie Pienińskiego Parku Narodowego skał nie można ani stukać, ani w żaden inny sposób niszczyć. Obserwacja gołym okiem, gwarantuję, dostarczy ogromnych wrażeń.

Wracając do Pienin, przypomnijmy lekcje ze szkoły: zasadniczo Pieniny dzielimy na 3 pasma. Pieniny Spiskie położone najbardziej na zachód pomiędzy przełomem Białki, a zamkiem w Niedzicy. Pieniny Właściwe z Trzema Koronami (które nie są najwyższym szczytem tych gór!) i przełomem Dunajca. Oraz wreszcie Małe Pieniny na wschodzie z najwyższą Wysoką sięgającą 1050 m n.p.m. Tyle geografii, a sięgając do ich budowy geologicznej to są to góry zbudowane z wapieni, margli, łupków ilastych i kilku innych typów skał - (prawie) jednym słowem ze skał osadowych. 

A jak natomiast powstały Pieniny? Tego nawet najstarsi górale nie wiedzą do końca. Geolodzy też nie mają jednoznacznej odpowiedzi na to zagadnienie, a to dlatego, że obecnie Pieniny są silnie posiekanym i pofałdowanym górotworem wciśniętym siłami Matki Natury pomiędzy Karpaty Zewnętrzne (po ludzku - Beskidy) i Karpaty Wewnętrzne (Tatry, Niżne Tatry i parę innych). Sam Melchior Neumayr pisał w XIX wieku o Pieninach, że "skałki karpackie należą do najosobliwszych i najbardziej fascynujących zjawisk geologicznych całej Ziemi." I tak w sumie jest do dzisiaj. Ale to, co wiadomo, to, że Pieniny także się wypiętrzały, jak całe Karpaty i to w podobnym czasie. Ponadto wiemy, że skały z jakich zbudowane są "skałki karpackie" to osady dawnych basenów morskich - głębszych, płytszych, ale mówiąc lakonicznie - kiedyś, czyli w jurze i kredzie (200 - 65 mln lat temu), był tutaj wielki ocean pokrojony różnymi uskokami. Potem wszystko zaczęło się fałdować w kilku etapach i cały czas to się działo pod wodą, aż do kilku milionów lat temu. Najnowsza historia (plejstoceńska i holoceńska - od 2 mln lat do dzisiaj) stoi pod znakiem zlodowaceń, zmian klimatu i kilku innych czynników, które wpłynęły na dzisiejszy wygląd Pienin. Zakończmy może ten skrót historii pojawieniem się sosen zwyczajnych na tym terenie, które dzisiaj uznaje się za reliktowe (są one reliktem po dużo cieplejszym okresie kilka tysięcy lat temu, kiedy w Pieninach było tak gorąco, jak w Bułgarii czy Japonii), a najsłynniejsza z nich, nieco połamana, dzielnie rośnie na szczycie Sokolicy.

Ten niebieski wąski pasek ciągnący się łukiem to właśnie Pieniński Pas Skałkowy (źródło: Wikimedia Commons)

1. Przełom Dunajca

Wszyscy go znają. To w tym miejscu Dunajec wije się 10 kilometrów pomiędzy wapiennymi skałami, chociaż mógł sobie wybrać krótszą drogę 3 kilometrów na wskroś. Przełom jest dzisiaj zdecydowanie największą atrakcją Pienin - można go poznać płynąć tratwą z flisakiem, na pontonie, kajakiem lub przemierzając go pieszo albo rowerowo po Drodze Pienińskiej.

W jaki sposób powstał taki cud Natury nie do końca wiadomo. Ilu geologów, tyle teorii się pojawiało. Najpierw myślano, że tędy przelały się wody lodowcowe z Kotliny Nowotarskiej, potem, że przełom jest epigenetyczny, czyli zwyczajnie Dunajec płynął już tędy dawno i spokojnie wciskał się  i erodował w skały Pienin do dzisiejszego momentu. Ale i to nie zadowalało badaczy - sugerowano, że może Dunajec jest starszy od Pienin i płynął sobie spokojnie, a potem Pieniny się wypiętrzyły i "rozszarpały" bieg rzeki. Profesor Birkenmajer, największy badacz Pienin, stwierdził, że najpewniej przełom Dunajca powstał w wyniku działalności kilku rzek "Dunajca sądeckiego" startującego z Krośnicy i płynącego od Krościenka swoim dzisiejszym biegiem oraz "Dunajca popradzkiego", który odwadniał Kotlinę Nowotarską i spływał na stronę słowacką do Popradu. Następnie zaszedł tzw. kaptaż, czyli przejęcie wód rzeki poprzez erozję wsteczną, potem obydwie rzeki się połączyły i "nowy Dunajec" popłynął przez Pieniny stopniowo je erodując wgłąb do takiego stanu, że dzisiaj możemy tylko zadzierać głowy po samą górę.


2. Zamek Czorsztyn

Pięknie usytuowany na skale 50 metrów nad taflą jeziora Czorsztyńskiego przyciąga turystów. Czorsztyn, w przeciwieństwie do sąsiedniej Niedzicy, był zawsze zamkiem polskim strzegącym granicy polsko-węgierskiej. Dzisiaj poza ruinami fortecy możemy podziwiać geologię tego miejsca. Nie powiem gdzie, ale miłośnicy dopatrzą się podczas zwiedzania zamkowych korytarzy nawet skamieniałości w postaci amonitów!

widok podczas rejsu statkiem po jeziorze
Czorsztyn w porannej mgle
a oto, wot, amonit (albo amonitowane)
słynne już morze mgieł nad jeziorem Czorsztyńskim

3. Wąwóz Homole

Kolejna ciekawostka Pienin, a dokładnie Małych Pienin. Dzisiaj w sezonie i weekendami zadeptana przez tłumy, ale żeby podziwiać wysokie na sto kilkadziesiąt metrów skały można przyjechać nawet w środku zimy lub późną jesienią. Homole to niewielka dolina potoku Kamionki, który dzielnie erodował wgłąb powodując powstanie głębokiego wąwozu.

Na szczęście, z Homolem jest mniej wątpliwości odnośnie jego genezy, niżeli to wyjaśniłem wyżej przy przełomie Dunajca. Homole to także nazwa wapiennych i łupkowych bloków skalnych, które kilkanaście milionów lat temu był wypiętrzane razem z całymi Pieninami. Akurat te bloki były ustawione poprzecznie do sił wektorowych i te same siły potrzaskały bloki. Pojawiły się uskoki i wstępny zalążek dzisiejszego kanionu. Resztę dopracował potok Kamionka.

Jaworki z cerkwią w tle

4. Góra Wdżar

Creme de la creme. Wisienka na torcie. Deser po obiadku. Góra Wdżar razem z Jarmutą i Bryjarką zajmują specjalne miejsce w Pieninach, chociaż geologicznie specjalnie do nich nie pasują, bo to są góry zbudowane ze skał wulkanicznych. Poza tym sama Bryjarka już geograficznie znajduje się w Beskidzie Sądeckim, Jarmuta w Małych Pieninach, a Wdżar na granicy Pienin Właściwych i Gorców.

Czy tylko Dolny Śląsk ma monopol na jedyne w Polsce wygasłe wulkany? Nie do końca. Te dolnośląskie to faktycznie były wulkany, a tutaj w okolicach Pienin ledwie pojedyncze niewielkie intruzje magmowe w postaci dajek. To oznacza tyle, że w trakcie wypiętrzania się gór okazjonalnie dochodziło do wypływów magmy o składzie andezytu przez skalne szczeliny. Kiedy to się działo? Na górze Wdżar intruzje magmy zachodziły w kilku etapach i dzięki temu możemy obserwować w tamtejszej nieczynnym kamieniołomie parę rodzajów andezytów. Najstarsze mają około 20 mln lat, a najmłodsze dokładnie 12,6 mln.

Na Bryjarkę wyjdziemy szlakiem turystycznym z centrum Szczawnicy w pół godziny. Na Jarmutę trzeba kierować się drogami bitymi wg mapy, a Wdżar zaś znajduje się po sąsiedzku z drogą wojewódzką 969, nieopodal przełęczy Snozka i powyżej wsi Kluszkowce. Dzisiaj na stokach góry wyrósł wyciąg narciarski, a przez teren dawnego kamieniołomu wiedzie ścieżka przyrodnicza, którą najlepiej powędrować chcąć poznać Wdżar "od środka".

PS. chwila, chwila, a co z tą skałką? Jak jej tam? Ta bazaltowa z Białej Wody? Uspokajam tych, którzy nie raz zapewne spacerując rezerwatem Biała Woda w Jaworkach zahaczali o bazaltową skałkę. Wstępnie uważana za daleką kuzynkę pozostałych pienińskich andezytów, tak naprawdę jest tylko wielkim porwakiem osuwiskowym o zupełnie innych pochodzeniu i wieku, który przypałętał się tutaj w trakcie procesów górotwórczych.

jest i wejście do kamieniołomu i na ścieżkę przyrodniczą
jest i wyciąg narciarski
można na szczycie na kompasie zaobserwować anomalię magnetyczną! A wszystko od uderzenia pioruna w tą skałę!
Jest również pomnik smoka gorczańskiego i legenda o nim:-)
I jest również widok na pasmo Lubania.

"Pieniny to nie tylko złota jesień, widoki na Tatry czy atrakcja w postaci wyjścia na platformę widokową na Okrąglicy. To przede wszystkim ta niesłychana budowa geologiczna i rzeźba terenu, której nie spotkamy nigdzie indziej w kraju. Mówi się często z przestrogą: "jak idziesz, to patrz pod nogi". W kontekście geologicznych ciekawostek, jakie tutaj napotkamy, to zdanie zyskuje drugie znaczenie."

Widok na Tatry z drogi asfaltowej Snozka-Czorsztyn

Tekst i zdjęcia powstały dzięki gościnności i zaradności członków Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania Pieniny-Gorce.

Pozwoliłem sobie w tekście na szereg uproszczeń i lakonicznych zwrotów. Proszę geologów-czytelników o wyrozumiałość. Tekst ma na celu tylko zainspirowanie do zgłębiania geologii tego obszaru.

Jeśli zainteresowałeś się bardziej tematem geologii i chciałbyś może pojechać w teren, i dowiedzieć się więcej? Wejdź na zakładkę "O mnie/Współpraca", zagadaj i wspólnie możemy zorganizować wyjazd geologiczny w góry i nie tylko!

Źródła:
http://muzeum.pgi.gov.pl/lekcje_int/wulkany/wulkany_pienin.htm
https://life.pieninypn.pl/files/img/fck/8910195/pieninskipn/File/Pieniny%20Przyroda%20i%20Czlowiek%20t.9/s009-22.pdf
https://www.pieninypn.pl/pl/992/0/zamek-czorsztyn.html
http://home.agh.edu.pl/~bartus/efekty_docs/Geoturystyka_2(21)_35-58.pdf

Komentarze

  1. Lubię Pieniny głównie ze względu na Dunajec. W szczycie sezonu także są dużo spokojniejsze niż pobliskie Tatry, dlatego warto jest do nich uciec, kiedy mamy dość turystycznego zgiełku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Zgadza się - Pieniny są dobrą alternatywą dla zatłoczonych Tatr, ale przypomnę, że po Tatrach to właśnie Pieniny są najbardziej oblegany. Prawie milion turystów rocznie!!!

      Usuń

Prześlij komentarz